Ochota na słodycze przed okresem – dlaczego się pojawia i jak ją opanować?

Ochota na słodycze przed okresem – dlaczego się pojawia i jak ją opanować?

Zwiększona ochota na słodycze przed okresem zazwyczaj pojawia się w fazie lutealnej cyklu, czyli najczęściej około 10–12 dni przed menstruacji i jest związana z wahaniami estrogenów i progesteronu. Kobiety deklarują spożywanie średnio 168 kcal więcej w tym okresie, jednak badania nie potwierdzają znaczącego wzrostu faktycznego zapotrzebowania kalorycznego organizmu. Zwiększony apetyt przed okresem rzadko prowadzi do trwałego przyrostu masy ciała, obserwowany wzrost wagi najczęściej wynika z zatrzymywania wody i spowolnionej perystaltyki jelit.

Apetyt przed okresem — ile dni przed pojawiają się zachcianki?

Silna ochota na słodycze oraz zwiększony apetyt przed okresem pojawiają się najczęściej na około 10 do 12 dni przed menstruacją, co ściśle wiąże się z rozpoczęciem fazy lutealnej cyklu. Choć typowy cykl menstruacyjny zawsze składa się z trzech głównych etapów – fazy folikularnej, owulacyjnej oraz lutealnej – to czas trwania każdego z nich zależy od indywidualnych cech organizmu kobiety. Właśnie dlatego regularne śledzenie swojego cyklu - na przykład za pomocą aplikacji do śledzenia cyklu menstruacyjnego - to klucz do lepszego zrozumienia własnego ciała. Pozwoli to nie tylko przewidzieć nadchodzącą miesiączkę, ale też z wyprzedzeniem i bez wyrzutów sumienia przygotować się na hormonalne zachcianki.

Zapotrzebowanie kaloryczne przed okresem — czy naprawdę potrzebujesz więcej kalorii?

Pomimo krążącej teorii o wzrastającym zapotrzebowaniu kalorycznym organizmu kobiety w fazie lutealnej cyklu menstruacyjnego - najnowsze przeglądy literatury nie potwierdzają znaczącego wzrostu zapotrzebowania kalorycznego w fazie lutealnej. Meta-analiza z 2020 roku, obejmująca przegląd badań opublikowanych w latach 1930-2019 wykazała niewielki, ale istotny statystycznie wzrostowi RMR w fazie lutealnej.[2] Należy jednak, mieć na uwadze, iż starsze badania wzięte do analizy, mogły wykazywać się dużym polem błędu ze względu na słabsze metody pomiaru.

Badanie opublikowane w grudniu 2024 roku w Medicine & Science in Sports & Exercise (Löfberg i wsp.) przeprowadzone na grupie 77 kobiet, dowiodło, że spoczynkowy wydatek energetyczny (REE) w fazie lutealnej wzrasta średnio o zaledwie 40 do 44 kcal na dobę, a u kobiet stosujących antykoncepcję hormonalną (COC) ten efekt w ogóle nie występuje.[3] Choć zapotrzebowanie kaloryczne w fazie lutealnej nie wzrasta w istotny sposób, spożycie kalorii przez kobiety w tym okresie jest deklaratywnie wyższe. Badanie nad wpływem cyklu menstruacyjnego na spożycie energii wśród kobiet wykazało, że kobiety deklarują średnio spożywanie 168 kcal więcej w fazie lutealnej w porównaniu do fazy folikularnej. [6]

Pojawia się zatem pytanie, dlaczego jesteśmy skłonne do spożywania większej ilości kalorii w okresie przed menstruacją, skoro fizjologicznie nasz organizm nie wykazuje zwiększonych wydatków energetycznych?

Dlaczego przed okresem chce się jeść słodycze?

Ochota na słodycze przed okresem jest powszechnym problemem przypisywanym do syndromów PMS. Zjawisko to jest związane z wahaniami hormonalnym podczas cyklu menstruacyjnego – zmniejszającemu apetyt działaniu estrogenów i/lub zwiększającemu apetyt działaniu progesteronu. [1] Większe spożycie energii po owulacji, często tłumaczone jest jako biologiczna regulacja organizmu, mającą na celu podtrzymanie potencjalnej ciąży, poprzez zapewnienie dostatku energii w okresie wysokiego zapotrzebowania. [6]

Najnowsze badanie fMRI (Hummel, Zhao i wsp., 2026) sugeruje jednak, że wyjaśnienie zachcianek kobiety w okresie tzw. “przed okresem” jest nieco bardziej skomplikowane. Wyniki wspomnianego badania - wskazują, że w fazie lutealnej hipokamp i prążkowie grzbietowe - obszary mózgu związane z pamięcią, motywacją i przetwarzaniem nagrody, silniej reagują na obrazy słodkich potraw w fazie lutealnej niż w fazie folikularnej. Autorzy sugerują ponadto, że w tym okresie mózg może wykazywać względną oporność na insulinę w sieciach wspierających poznanie i podejmowanie decyzji, co potencjalnie osłabia kontrolę impulsów żywieniowych [1]

Z perspektywy psychodietetycznej oznacza to, że ochota na słodycze przed okresem to w dużej mierze zjawisko złożone, bliższe terminowi głodu emocjonalnego niż realnemu wzrostowi zapotrzebowania kalorycznego organizmu.

Apetyt przed okresem a tycie

Zwiększony apetyt przed okresem rzadko prowadzi do trwałego przyrostu masy ciała - choć na wadze często widać wyższe liczby, najczęściej nie są one efektem odkładania tkanki tłuszczowej.

Należy pamiętać, że wiele kobiet doświadcza dyskomfortu związanego z zespołem napięcia przedmiesiączkowego (PMS), co może skutecznie zmniejszać chęć do podejmowania treningów czy nawet ograniczać spontaniczną aktywność fizyczną. Z tego powodu nadmiar energii spożywany w okresie przedmiesiączkowym przypuszczalnie może prowadzić do przybierania na wadze. Jednakże sam wzrost masy ciała na wadze jest zazwyczaj błędnie interpretowany – najczęściej wynika on z zatrzymywania wody w organizmie (wywołanego wahaniami hormonalnymi), zwiększonego spożycia przetworzonej, wysokosmakowitej żywności bogatej w cukry proste i sól, a także ze spowolnionej perystaltyki jelit oraz mniejszej aktywności ruchowej.

Zmiany hormonalne zachodzące w ciele kobiety w poszczególnych fazach cyklu w odniesieniu do apetytu raczej bilansują się na przestrzeni całego miesiąca. Po ustąpieniu objawów PMS i zakończeniu miesiączki naturalnie możemy odczuwać mniejszy głód oraz wyraźny przypływ energii.

Pamiętaj, że Twój organizm intuicyjnie dąży do utrzymania homeostazy, a ciało jest Twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. Zaufaj swojej cykliczności i zatroszcz się o siebie, dbając o odpowiednie odżywianie oraz celowaną suplementację, która może skutecznie poprawić samopoczucie w okresie przedmiesiączkowym i złagodzić objawy PMS.
od autora - psychodietetyk dominika czarniewska

Od autorki:

Artykuł powstał w oparciu o źródła naukowe. Do wyszukiwania, analizy i redagowania treści wykorzystałam modele językowe sztucznej inteligencji. Strukturę i słownictwo artykułu zaadaptowałam tak, żeby sprostać zasadom tworzenia treści pod widoczność w internecie – to kompromis, dzięki któremu ta treść miała szansę być zauważona przez Ciebie.

Źródła: